Do Tarnowa Podgórnego  jechaliśmy dobrze przygotowani. Widać efekty intensywnych treningów. Naszymi przeciwnikami były drużyny Suchego Lasu, Mini Basket Academy, Korony Zakrzewo i gospodarzy – Tarnowa Podgórnego. Mecze niestety były rozgrywane w skróconym czasie gry, co przy 20 zawodniczkach stwarzało problem z rotacją. Zagrały wszystkie – jedne dłużej, inne krócej. Cieszy, że punkty zdobywają różne zawodniczki, a nie tylko liderki. Najwięcej emocji towarzyszyło ostatniemu spotkaniu – konfrontacja z szybko biegającymi chłopcami nie należała do najłatwiejszych. Duża ilość przewinień spowodowała, że gra była często przerywana przez sędziego. Nie obyło się też bez kontuzji. Ostatecznie zdecydowała różnica jednego kosza – na szczęście na nasza korzyść.